Rodzina Hunter 2.0, cz. 5


Sophie jak obiecała, tak zrobiła - po latach syn i ojciec w końcu się poznali <3

pierwszy wspólny posiłek pełnej rodzinki <3

ale dobra, koniec tych czułości - urodzinki Gwen!

matko bosko, każde pokolenie piękniejsze od poprzedniego <3

takie podobne a takie inne!

dziadki wędkują

młodziaki grilują

a mieszkańcy miasta się starzeją :c

spokojna, wielokrotna już rocznica ślubu <3

Gwen nie zapomina o Joanne <3

i ta Hunterkowa ściana wspomnień za pleckami <3

Gwen w pogoni za przygodą wybrała się do Shang Simlaaa

bynajmniej nie wybrała się tam bezcelowo, a celem jest zostanie pierwszym Hunterkowym ninją!

droga do zostania ninją nie jest jednak łatwa :c

trzeba duuużo ćwiczyć

i wkuwać

i się sparingować

i uczyć się lokalnych piosenek, bo dlaczegoby nie!

a po powrocie do domu należy wszystko opowiedzieć mamie <3

Weasley poznał w szkole śliczną koleżankę Helenkę <3

ale jemu nie w głowie samo koleżankowanie się <3

kolejne urodzinki, w domu znowu sami dorośli

emeryci stwierdzili, że wracają do pierwszego domku, w którym mieszkali Joel i Sophie, zostawiając większy dom przyszłym pokoleniom <3

ommmmm pełne skupienie przy medytacji

tak się zadumała że teleportowała się z powrotem do Chin! tym razem Gwen chciałaby zakwalifikować się do Wielkiego Turnieju

w ośrodku treningowym poznała takiego lokalnego przystojniaczka - Gyatso

poćwiczyli sobie wspólnie przez resztę dnia <3

ommm wracamy do medytacji teleportacji

Gwen nawet zaprosiła Gyatso do swojej bazy wypadowej na kolacyję <3

niestety konkurencja na Wielkim Turnieju była tym razem potężna i Gwen przegrywała wszystkie punktowane sparingi :c

ale nie ma co się jeszcze poddawać, ćwiczymy dalej!

hmm a tu już nie ćwiczymy 👀

gahahah co ona odwala <3

ptaszynki zrobiły sobie nocowankę w Ustroniu Stanowczej Pięści


facet ci zaraz odleci kochana!

przerwa na kissiaczka <3

z Wielkiego Turnieju i tak nici, więc ostatniego dnia Gwen odpuściła sobie trening i poszła pozwiedzać

pożegnań czas :c

jeszcze się zobaczycie kociaczki, obiecuję <3

po powrocie do domu Gwen została przywitana przez wiosnę <3

przywiozła ze sobą manekina treningowego, aby ćwiczyć do Wielkiego Turnieju nawet w domu

Helenka wpadła w odwiedziny <3

ahh jaki słodki zakochany rudzielec <3

Gwen dopiero wróciła i już się mocno stęskni za Gyatso, więc zaprosiła go do Sunset Valley <3

Weasley zaopatrzył się w szczurka <3

chłop przyjechał już następnego dnia <3

można powiedzieć, że nie marnowali czasu xd

ale lecimy dalej ze zwiedzaniem! Gyatso się akurat załapał na festiwal wiosny 🌻

ah ta różnica wzrostu <3

trzeba coś oczywiście wszamać między zwiedzaniem

Claire Ursine im trochę pokrzyczała do ucha, ale to nic!

na plaży Gwen stwierdziła, że postawi wszystko na jedną kartę i zaproponowała, aby Gyatso się do niej przeprowadził

a zakochany Gyatso się zgodził! <3

chłopskie zapoznanie przy piłkarzykach <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz